Śpiewa pasterz, beczy owca,
Klaszczą żagle, stęka wół.
Fal dźwiga tors żaglowca,
Drzewa - w górę, rzeki - w dół.
Nad urwiskiem gnie się gałąź,
Znieruchomiał na niej ptak:
Ptasim wzrokiem objął całość
Lecz nie pojął jej i tak.
                                         Porażone nieba skalą
                                                     Morze cierpnie gęsią skórką...
                                         Z migotliwą znika falą
                                                        Z kroplą wosku martwe piórko.
 

                                                                                                                                     (Upadek Ikara, 16.05.2000)

Komentarz Komentarz

Powrót